Jak już pisałam wcześniej w wolnych chwilach
pochłania mnie frywolitka :D
chwil nie mam za dużo ale na ogół je mam
i wykorzystuje do ostatniej sekundy :D
Oto zapowiadany zasyp frywolitkowy :D
Dużo?? a jak paluchy bolą :p
Znany już komplet wzbogacony o zawieszkę
gdyby nie było potrzeby ubierania naszyjnika :)
Wszystko powstawało w autobusach
i przerwach śniadaniowych w pracy :)
Kolczyki drożdżowe
(bo kojarzą misię z pączkującymi drożdżami)
Powstały w przerwach w szkole między zajęciami :)
te maluszki robiłam po malutku przed snam :)
wolno szły ale wyszły ;)
Nowy wzorek wyszukany w necie
powstał w dzień wolny :D
Wachlarze wyplatały się porankami.
siadałam do nich gdy udawało misię wcześniej wstać
i miałam trochę wolnego czasu ;D
drugie wachlarze :)
cudne w swej prostocie :D
urzekły mnie niesamowicie :D
W pierwowzorze miała powstać gwiazdka na bombkę
ale w połowie robienia
nić przecięła mi palec i zakończyłam robótkę.
Gdy po paru dniach wróciłam do niej
stwierdziłam że takie kolczyki byłyby super
no i w sumie nigdzie jeszcze takich nie widziałam...
więc o to są :D
Mam nadzieję że wam też się podobają :)
Wciąż nawołuję do wsparcia akcji kartkowej..
jeszcze mi brakuje.
I serdecznie dziękuję za wszystkie,
które już mam w posiadaniu ;)
Teraz lecę zajrzeć do ciasta a potem postaram się pozaglądać do was ;)
bo miniatuki są bardzo zachęcające ;)